Byliśmy nad jeziorem a tam gdy się ma postawione uszy i przymrużone oczy to można czasami spotkać… 🦢🌲🌿
No właśnie – Petra zainteresowała się podgryzionymi dębami. Patrząc na zdjęcie, można się tylko domyślać, co chodziło jej po głowie:
„Wiewiórki! Zawsze uciekają na drzewa. Zero fair play. A gdyby tak… zgryźć drzewa? Ściąć je, jak mówią człowieki. I zabawa z tymi ładnie ubranymi szczurkami wreszcie byłaby wyrównana. Wow”.

Ale ja z przyjacielem który był ze mną, widzieliśmy w tej scenie zupełnie co innego – zew Muzy.
Skoro istnieje „biały kruk”, to dlaczego nie Biały Bóbr❓
Pomysł zamienił się w rysunek. I czarno na białym: Jest biały bóbr❕
A co będzie dalej? Pokażę następnym razem.
Hej!

Póki co Petra nie zgryzła, nie ścięła żadnego drzewa. 😉